[VIDEO] TUNIS. Dlaczego Ambasador RP Justyna Porazińska nie pomaga matce oczekującej od października w Tunezji na odzyskanie polskiego 3-letniego dziecka? Czy Minister Spraw Zagranicznych zdymisjonuje ją i zastąpi bardziej skutecznym i wrażliwym dyplomatą?
Dlaczego Ambasador RP Justyna Porazińska przez trzy miesiące nie znalazła chwili by spotkać się ze zrozpaczoną matka oczekującą na zwrot dziecka w Tunezji? A wydała państwowe pieniądze na organizację świątecznych imprez z udziałem miejscowej Polonii, na które Dagmary Dorozik nawet nie zaprosiła!
Prezentujemy pytania, które dziś skierowaliśmy w tej sprawie do Naczelnika Departamentu Afryki i Bliskiego Wschodu Ministerstwa Spraw Zagranicznych:
TUNIS, 29 grudnia 2022
Do: Naczelnik Departamentu Afryki i Bliskiego Wschodu Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie
1. Dlaczego od października 2022 do dnia dzisiejszego ambasador RP w Tunisie Justyna Porazińska nie zaprosiła na merytoryczne spotkanie oczekującej w Tunezji, z prawomocnym wyrokiem dotyczącym wydania 3-letniego dziecka, polskiej zrozpaczonej matki Dagmary Dorozik?
2. Jakie czynności na rzecz Dagmary Dorozik wykonała Polska Ambasada w Tunisie po zaaranżowaniu przeze mnie spotkania tej biednej matki z pracownikami ambasady w dniu 5.12.2022?
3. Czy doszło do spotkania ambasador Justyny Dorozik z Ministrem Spraw Wewnętrznych Tunezji o co prosiła Dagmara Drosik przedstawicieli ambasady? (Ambasador Justyna Porazińska było wówczas na urlopie)
4. Jeśli nie, to czy Ambasador monitowała, by do takiego spotkania doszło? Proszę o podanie dat i godzin wysłania takich monitów do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Republiki Tunezyjskiej.
5. Czy ambasada w Tunisie nawiązała kontakt z jakimkolwiek urzędem Wielkiej Brytanii, o co prosiła Dagmara Dorozik podczas spotkania w Ambasadzie? Jeśli tak proszę o podanie nazwy urzędu daty godziny wysłania takiego wniosku o współpracę.
6. Czy Ambasador RP Justyna Prosińska nawiązała kontakt w sprawie odzyskania dziecka z ambasadorem Wielkiej Brytanii w Tunisie. Jeśli tak, to proszę o podanie daty rozpoczęcia takiej współpracy.
7. Czy ambasador RP, w związku z fiaskiem poszukiwań dziecka na terenie Tunezji, nawiązała kontakt z premierem Tunezji lub prezydentem Tunezji. Jeśli tak, to proszę o podanie daty rozpoczęcia takiej współpracy.
10. Ile dni urlopu miała Ambasador RP Justyna Porazińska od 25 października 2022 do 29 grudnia 2022?
11. Ile miesięcznie pobiera z kasy Skarbu Państwa Ambasador Justyna Porazińska za nie wykonywanie swoich obowiązków?
12. Czy w związku z tak skandalicznym zaniechaniem swoich obowiązków wobec pokrzywdzonej matki poszukującej swojego 3-letniego dziecka, Pan Naczelnik zwróci się do Ministra Spraw Zagranicznych Zbigniewa Rau, by to on przyjechał do Tunezji i wykonał pracę, której nie wykonała do tej pory Ambasador Justyna Porazińska?
13. Czy wobec tego skandalu, który kontrastuje ze wspaniałą pracą Ambasady RP w Islamabadzie na rzecz dwóch polskich matek w Pakistanie (http://pakistan.patriot24.net), Pan Naczelnik zarekomenduje natychmiastowe zdymisjonowanie Justyny Porazińskiej z funkcji Ambasadora RP w Tunisie i powołanie osoby kompetentnej i empatycznej wobec dramatu polskiej matki na terenie Tunezji?
14. Czy Pan Naczelnik skieruje do prokuratury wniosek o ściganie Justyny Porazińskiej za niedopełnienie obowiązków służbowych?
Z poważaniem
Robert Rewiński
Redaktor Naczelny - Editor-in-Chief
Patriot24.net - Polacy w kraju i na świecie
Telewizja.Patriot24.net
redakcja@patriot24.net
robert.rewinski@gmail.com
tel. 0048 882423655
KRS Sąd Okręgowy Warszawa Praga RDiC PR4120
Do redakcji Patriot24.net zgłosił się przedsiębiorca, który twierdzi, że od wielu miesięcy bezskutecznie próbuje odzyskać pieniądze za dostarczony towar. Chodzi o dostawę ogórków o wartości ponad 200 tysięcy złotych brutto, której odbiorcą miała być Grupa Producentów Green Group Sp. z o.o.
Sprawa lekarza neurochirurga, wokół której od wielu miesięcy pojawiają się pytania dotyczące działań organów samorządu lekarskiego, trafiła pod uwagę Ministerstwa Zdrowia.
Radom i Warszawa dzieli niewielka odległość, ale w tej sprawie widać przede wszystkim dystans między działaniami instytucji, które formalnie pracują, lecz faktycznie nie spotykają się w jednym punkcie. Z materiałów analizowanych przez redakcję wyłania się obraz czynności prowadzonych równolegle, bez realnej synchronizacji, co w sprawie dotyczącej dziecka ma znaczenie kluczowe — bo tu liczy się nie dokument, tylko czas.
Konflikt to zjawisko naturalne — pojawia się wszędzie tam, gdzie ścierają się interesy, emocje i różne interpretacje rzeczywistości. Jednak są sytuacje, w których przestaje być tylko sporem, a zaczyna oddziaływać na znacznie szersze otoczenie.
Sprawa Kamili oraz jej czteroletniej córki staje się kolejnym przykładem sytuacji, w której pojawia się pytanie o rzeczywistą skuteczność systemu ochrony dzieci w Europie.
Sprawa Kamili oraz jej czteroletniej córki staje się kolejnym przykładem sytuacji, w której pojawia się pytanie o rzeczywistą skuteczność systemu ochrony dzieci w Europie.
Kolejna próba wykonania postanowienia sądu dotyczącego wydania dziecka zakończyła się niepowodzeniem. Do zdarzenia doszło w Radomiu, gdzie pod nadzorem kuratorów podejmowano czynności związane z realizacją orzeczenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Żyrardowie. Na miejscu obecni byli również funkcjonariusze policji. Mimo zaangażowania służb i formalnej podstawy prawnej wynikającej z decyzji sądu, czynność nie doprowadziła do wykonania orzeczenia.
Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.
Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.
Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.